przyjęcie wzdęcie
dzisiaj urządziłem przyjęcie dla moich zwierzaków, full wypas, serwetki, gwiazdki (miseczki) i makaronik w środku, wszystkim bardzo smakowało, niejadków podkarmiłem łyżeczką sam:)
jedna ciuchcia w bajce, ciągle mówi, "przyjęcie wzdęcie", więc i ja tak postanowiłem nazwać swoje...chociaż nie wiem co to znaczy...
potem były tańce, oczywiście razem ze zwierzakami. "Kółko graniaste" i Baloniku malutki" hitami imprezy! O!


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna