20 października 2012

trening przed przyjazdem Mikołaja

podobno Mikołaj przynosi prezenty tylko grzecznym dzieciom (taki przecież jestem:) ) do tego lubi podjeść jakieś smakołyki...ale ja nigdy sam nic nie upiekłem, więc dziś postanowiliśmy potrenować.
Pychota, Mikołajku możesz spokojnie przyjeżdżać, będę gotów:)

Krok 1
Wałkowanie ciasta, podsypywanie mąką (najlepsze) i wycinanie zwierzaków...o zdjęciu zapomnieliśmy

Krok 2
Pieczenie i efekt poniżej:


Krok 3
 Dekoracje i podjadanie (ooo to najlepsze)





Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna