trening przed przyjazdem Mikołaja
podobno Mikołaj przynosi prezenty tylko grzecznym dzieciom (taki przecież jestem:) ) do tego lubi podjeść jakieś smakołyki...ale ja nigdy sam nic nie upiekłem, więc dziś postanowiliśmy potrenować.
Pychota, Mikołajku możesz spokojnie przyjeżdżać, będę gotów:)
Krok 1
Wałkowanie ciasta, podsypywanie mąką (najlepsze) i wycinanie zwierzaków...o zdjęciu zapomnieliśmy
Krok 2
Pieczenie i efekt poniżej:
Krok 3
Dekoracje i podjadanie (ooo to najlepsze)
Pychota, Mikołajku możesz spokojnie przyjeżdżać, będę gotów:)
Krok 1
Wałkowanie ciasta, podsypywanie mąką (najlepsze) i wycinanie zwierzaków...o zdjęciu zapomnieliśmy
Krok 2
Pieczenie i efekt poniżej:
Krok 3
Dekoracje i podjadanie (ooo to najlepsze)






Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna